Demoralizacja małych dzieci w szpitalu
"To nie są normalne przypadki, łatwe do diagnozy. Dziecku w stanie upojenia alkoholowego obowiązkowo robimy badanie krwi na alkohol, a bardzo często tomografię głowy. Na dzień, dwa trafia ono także na OIOM" - wylicza lekarka z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. Podkreśla też inny aspekt - demoralizację, na jaką narażone są kilkuletnie dzieci. "Kiedyś musieliśmy wzywać sanitariusza, bo same pielęgniarki nie były w stanie uspokoić miotającego się i przeklinającego 17-latka. Był pijany i pod wpływem narkotyków. Przekleństwa, wymioty na podłogę u takich pacjentów to norma. A świadkami są kilkuletnie dzieci, często bardzo chore i cierpiące".
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp
do:
- niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
- pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
- aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.